sobota, 19 kwietnia 2014

Rozdział 1

***Oczami Emily***

Dzisiaj ma przyjechać do mnie moja przyjaciółka. Nie widziałyśmy się od 10 lat, ale zginęli jej rodzice w wypadku samochodowym. Bardzo mi przykro z tego powodu. Ona zrozpaczona zadzwoniła do mnie i się spytała, czy może się do mnie przeprowadzić. Oczywiście powiedziałam 'Tak, jasne.'.

***

- Hej wam - mówię w szkole do chłopaków.
- No hej - odpowiadają.
- Dzisiaj ma przyjechać Twoja przyjaciółka, tak? - pyta się Niall.
- Nom - odpowiadam zmęczona.
- Jak ona ma w ogóle na imię? - pyta się Harry.
- Zobaczycie - mówię z chytrym uśmieszkiem. - Tajemnica. Mówiła żeby nikomu nie mówić.
- Ładna? - pyta się Louis.
- Serio? Udajesz tępaka, czy co? - mówię opierając się o swoją szafkę.
- Chcę wiedzieć - mówi mi i wzrusza ramionami.
- Ładna - mówię i otwieram swoją szafkę.
- Kiedy przyjedzie? - pyta się Liam.
- Pewnie będzie na tej lekcji - mówię mu, a on posyła mi uśmiech. Po chwili słyszę dzwonek, więc biorę książki z szafki i idę z chłopakami do klasy.

***Oczami Tessy***

Idę powoli z dyrektorką do klasy. Tłumaczyła mi przed chwilą, że to najzabawniejsza klasa i, że jest towarzyska oraz zgrana. Miło było to słyszeć. Ciekawe jak Ems zareaguje na mój widok. Może się ucieszy. Albo i nie. W każdym bądź razie i tak jesteśmy jak siostry.
Jesteśmy już przy sali od Historii.
- Wejdź - mówi dyrektorka, gdy otwiera mi drzwi. Wchodzę nieśmiałym krokiem, a za mną dyrektorka. - To jest nasza nowa uczennica, Tessa. Będzie chodzić z wami do klasy! Tylko się zachowujcie!
- Dobrze! - odkrzyknęła jakaś dziewczyna w oddali. To jest moja kochana Ems.
- Tesso, proszę usiądź z.... Kto chce siedzieć z Tessą? - lubię już tą panią. Każdy ma swój wybór.
- Ja mogę - mój wzrok przeniósł się na chłopaka o blond czuprynie.
- Dobrze, więc Tesso usiądź z Niall'em - podchodzę do ławki gdzie siedzi młody chłopak. Rozpakowuję książki i siadam obok niego. Lustruje moje ciało, a ja posyłam mu nieśmiały uśmiech. Od razu go oddaje. Po chwili wyrywa kartkę z zeszytu i coś na niej pisze. Po chwili przesuwa ją pod moje dłonie.

Ty jesteś tą przyjaciółką Emily?

Spojrzałam na niego i zaczęłam bazgrać po kartce.
Nom. Będę z nią mieszkać, a co? ;)

Nic, po prostu... Nie wiem. Mój przyjaciel pytał się Ems czy jesteś ładna, a ona powiedziała, że tak i miała rację, bo jesteś śliczna. :*

Czy ty próbujesz ze mną flirtować? Hmmm...? :D

Nieee... :D

I w tej chwili zadzwonił dzwonek. Spakowałam książki i wyszłam z klasy. Szłam korytarzem do kolejnej sali. Po chwili obok mnie zawitał Niall. 
- No hej - mówi mi.
- Cześć - mówię nieśmiało.
- Nie wstydź się mnie, mówię Ci niedługo będziesz się ze mnie śmiała, zobaczysz.
- Tak - mówię i się do niego uśmiecham. - Co teraz mamy?
- Chemię. Siedzisz ze mną?
- Dobrze - mówię, a po chwili ktoś zakrywa mi oczy od tyłu.
- Kto to? - pyta mi się, a ja wiem, że to Ems.
- Ems ciemnoto! - drę się na korytarzu.
- No już, już! Chciałam Ci tylko przedstawić moich kumpli - mówi. - To Zayn, Harry, Louis i Liam, a Niall'a to już chyba znasz, nie?
- Tak - mówię i uśmiecham się do blondyna. 
- Chcesz ze mną siedzieć na Chemii? - pyta się Ems.
- Sorry, siedzę z Niall'em - mówię jej, a ona piorunuje go wzrokiem. - Wszystko okej? - pytam się jej i kładę rękę na jej ramieniu.
- No - warknęła. Zawsze ma takie huśtawki nastroju. Tylko ta znowu o co? O to, że siedzę z Niall'em? Przecież chcę się z nim tylko zaprzyjaźnić, a on ze mną. Ściąga moją rękę i idzie do sali. Ja stoję razem z chłopakami.
- Em, to idziemy? - spytał mi się...ten, no. HARRY! 
- Możemy - mówię i posyłam mu uśmiech. No powiem - przystojny to on jest i w ogóle nie chamski. Pewnie ma dziewczynę i o nią dobrze dba.
- To chodźmy - odzywa się... Zayn!
- Okej - odpowiadam, po czym wchodzimy do sali. Akurat jest dzwonek, więc siadam do ławki razem z Niall'em.

***

Lekcje przebiegły bardzo szybko. Siedzę na nich z Liam'em, Harry'm, Louis'em, Zayn'em, no i oczywiście z Niall'em. Jest bardzo miły. Bardzo go lubię.
Właśnie z nim wracam do domu. Mieszka obok mnie i Emily. Uśmiecha się do mnie i ciągle się na mnie patrzy.
- Niall... - jęknęłam.
- Hm?
- Co się dziś stało z Ems?
- Po prostu zakazała nam zarywać do Ciebie, bo boi się, że Ciebie zranimy - tłumaczy.
- To nie prawda - mówię to i cmokam go w policzek. Po chwili słyszę za sobą ciche "Ykhym ".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz